Piękny film o miłości, która rozwija się w dość niecodziennych okolicznościach. Główny bohater (młody Banderas) wychodzi z zakładu dla umysłowo chorych, gdzie nieźle mu się powodziło (ale jednak wyzdrowiał), i... dobrze wie, czego chce.
A to, czego chce, znajduje dość szybko. I robi tak, by mu już nie uciekło. Wszystko z bezwzględną precyzją i bezbłędnie. Tylko czy może liczyć na odwzajemnienie uczuć?
Świetnie wykreowane postacie. Świetne dialogi, do tego piękne kolory. Jak zawsze u Almodovara. Ale niespodzianka: bez większych udziwnień (jak na niego).
Piękny, wzruszający film. Bardzo polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.